chleb
fot. www.pixabay.com

Chleb pozostawiony na kuchennym blacie szybko traci swoją świeżość. Miękki wcześniej miąższ staje się twardy, a kromki przestają być apetyczne. Nie oznacza to jednak, że pieczywo od razu nadaje się do wyrzucenia. Jeśli nie pojawiła się na nim pleśń ani inne oznaki zepsucia, można spróbować przywrócić mu miękkość. Jednym z najszybszych sposobów jest wykorzystanie mikrofalówki i niewielkiej ilości wody.

Dlaczego chleb robi się twardy?

Czerstwienie pieczywa jest bardziej skomplikowanym procesem niż zwykłe wysychanie. Duże znaczenie mają zmiany zachodzące w skrobi znajdującej się w miękiszu. Po wypieku jej struktura stopniowo się zmienia, przez co chleb staje się coraz twardszy i traci charakterystyczną miękkość.

Znaczenie ma również utrata wilgoci. Kromka pozostawiona bez zabezpieczenia wysycha znacznie szybciej niż bochenek przechowywany w odpowiednim pojemniku lub woreczku. Właśnie dlatego podczas odświeżania czerstwego pieczywa warto wykorzystać jednocześnie wodę oraz ciepło.

Jak odświeżyć chleb w mikrofalówce krok po kroku?

Najprostsza metoda wymaga jedynie ręcznika papierowego oraz odrobiny wody. Ręcznik należy delikatnie zwilżyć. Powinien być wilgotny, ale nie może ociekać wodą. Następnie zawija się w niego kromkę chleba i umieszcza ją na talerzu przeznaczonym do używania w kuchence mikrofalowej.

Pieczywo najlepiej podgrzewać krótkimi seriami. Na początek wystarczy około 10 sekund. Po tym czasie warto sprawdzić miękkość kromki. Jeżeli nadal jest zbyt twarda, można włączyć urządzenie na kolejne kilka sekund. Dokładny czas zależy od mocy mikrofalówki, rodzaju chleba oraz stopnia jego wysuszenia.

Wilgoć znajdująca się w ręczniku podczas ogrzewania zamienia się częściowo w parę wodną. W połączeniu z temperaturą sprawia ona, że miąższ staje się wyraźnie bardziej miękki. Cała operacja może więc zająć zaledwie kilkanaście lub kilkadziesiąt sekund.

Czy można odświeżyć chleb w mikrofalówce bez ręcznika papierowego?

Jeżeli nie mamy pod ręką ręcznika papierowego, można zastosować inną metodę. Kromkę pieczywa umieszcza się na talerzu, a obok stawia niewielkie naczynie z wodą odpowiednie do używania w mikrofalówce. Następnie całość podgrzewa się przez kilkanaście sekund.

Woda zwiększa ilość pary wewnątrz urządzenia, dzięki czemu pieczywo nie wysusza się tak szybko podczas podgrzewania. Efekt może być jednak nieco słabszy niż w przypadku bezpośredniego owinięcia kromki wilgotnym ręcznikiem.

Można również bardzo delikatnie zwilżyć powierzchnię chleba wodą. Nie należy go jednak moczyć. Nadmiar płynu może sprawić, że zamiast miękkiego pieczywa otrzymamy mokrą i mało apetyczną kromkę.

Ile sekund podgrzewać czerstwy chleb?

W przypadku jednej lub dwóch kromek zazwyczaj najlepiej rozpocząć od około 10 sekund. Jeżeli efekt jest niewystarczający, czas można stopniowo wydłużać. Bezpieczniej zastosować kilka krótkich cykli niż od razu ustawić mikrofalówkę na minutę.

Zbyt długie podgrzewanie może przynieść efekt odwrotny do zamierzonego. Początkowo pieczywo będzie bardzo miękkie, ale po chwili może stać się gumowate, a następnie wyjątkowo twarde. Dzieje się tak szczególnie wtedy, gdy kromka pozostaje w mikrofalówce zdecydowanie za długo.

Znaczenie ma również grubość pieczywa. Cienka kromka chleba pszennego będzie potrzebowała mniej czasu niż gruby kawałek chleba żytniego lub razowego. Nie istnieje więc jeden idealny czas pasujący do każdego rodzaju pieczywa.

Czy w mikrofalówce można odświeżyć cały bochenek?

Technicznie jest to możliwe, ale mikrofalówka znacznie lepiej sprawdza się przy pojedynczych kromkach lub niewielkich kawałkach pieczywa. Duży bochenek może ogrzewać się nierównomiernie. Część chleba stanie się gorąca i miękka, podczas gdy jego środek nadal pozostanie chłodny.

Jeżeli chcemy uratować większą ilość pieczywa, lepszym rozwiązaniem może być piekarnik. Bochenek można lekko zwilżyć wodą i umieścić na kilka minut w rozgrzanym urządzeniu. Dzięki temu łatwiej uzyskać miękki środek oraz przyjemniejszą skórkę.

Mikrofalówka wygrywa przede wszystkim szybkością. Jest dobrym rozwiązaniem, gdy potrzebujemy jednej lub dwóch kromek do śniadania i nie chcemy uruchamiać piekarnika.

Dlaczego odświeżony chleb trzeba zjeść od razu?

Efekt uzyskany w mikrofalówce jest krótkotrwały. Podgrzane pieczywo najlepiej zjeść bezpośrednio po przygotowaniu, gdy jest jeszcze ciepłe i miękkie. Po wystygnięciu może ponownie zrobić się twarde, czasami nawet szybciej niż wcześniej.

Nie warto więc odświeżać w ten sposób całego zapasu chleba z myślą o pozostawieniu go na później. Lepiej podgrzewać dokładnie tyle kromek, ile zamierzamy w danej chwili wykorzystać.

Ciepłe pieczywo można od razu podać z masłem, twarożkiem, serem, jajkiem lub wykorzystać do przygotowania kanapek. Jeśli zależy nam przede wszystkim na chrupiącej powierzchni, lepszy efekt zapewni natomiast toster, opiekacz albo piekarnik.

Kiedy chleba nie należy już odświeżać?

Odświeżanie ma sens wyłącznie w przypadku pieczywa, które jest czerstwe, ale nadal nadaje się do jedzenia. Jeżeli na bochenku lub kromkach pojawiła się pleśń, chleba nie należy ratować poprzez podgrzewanie, opiekanie ani odkrawanie widocznie zmienionego fragmentu.

Pleśń może rozwijać się również wewnątrz produktu w miejscach, których nie widać gołym okiem. W takiej sytuacji najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest wyrzucenie całego pieczywa. Mikrofalówka nie jest sposobem na przywracanie przydatności do spożycia zepsutym produktom.

Co zrobić, żeby chleb dłużej zachował świeżość?

Najlepiej ograniczyć czerstwienie jeszcze przed koniecznością ratowania pieczywa. Chleb warto przechowywać w chlebaku lub odpowiednim woreczku, chroniąc go przed nadmierną utratą wilgoci. Jeśli wiadomo, że całego bochenka nie uda się zjeść w ciągu kilku dni, dobrym rozwiązaniem jest zamrażarka.

Chleb można wcześniej pokroić na kromki i zamrozić w porcjach. Później wystarczy wyjąć dokładnie tyle pieczywa, ile jest potrzebne. Kromki można rozmrozić, podgrzać lub włożyć bezpośrednio do tostera, zależnie od rodzaju urządzenia.

Lodówka nie jest natomiast najlepszym miejscem do przechowywania zwykłego chleba, ponieważ niska temperatura może przyspieszać procesy odpowiadające za jego czerstwienie. Jeśli bochenek ma wystarczyć na dłużej, praktyczniejszym rozwiązaniem jest zamrożenie nadmiaru.

Mikrofalówka pozostaje więc dobrym rozwiązaniem awaryjnym, gdy rano okazuje się, że ostatnie kromki są już twarde. Odrobina wilgoci, kilka krótkich cykli podgrzewania i natychmiastowe podanie pozwalają wykorzystać pieczywo, które jeszcze chwilę wcześniej wydawało się mało apetyczne.

Źródło: www.helpline.org.pl